Kraina Wygasłych Wulkanów

W tym roku na cel pierwszej wspólnej wycieczki wybraliśmy zachodnią część „Krainy Wygasłych Wulkanów„, czyli Pogórze Kaczawskie oddalone niecałe 130 kilometrów od Nowej Soli. Ten piękny, bogaty w architektoniczne i przyrodnicze atrakcje region, usytuowany na północ od Karkonoszy, jest rzadko uczęszczany przez motocyklistów. Zazwyczaj omijamy go po drodze w góry, podczas gdy warto poświęcić mu więcej uwagi.

Pierwszym punktem naszej wycieczki został Zamek Kliczków, gdzie zdarza nam się zajechać na kawę. Nasz ulubiony dojazd w te okolice, alternatywnie do drogi przez Szprotawę, to droga przez Żagań i Świętoszów. Zazwyczaj pusta, z nową nawierzchnią, prowadzi wprost do pięknego Kliczkowa. Warto odwiedzić to miejsce.

Zamek Grodziec to przyczółek „Krainy Wulkanów”. Sam powstał na jednim z nich. Świetnie odrestaurowany, zaprasza ciekawą architekturą, pięknymi widokami i regionalnymi przetworami, które można „nabyć drogą kupna” na zamkowym dziedzińcu. Na Grodźcu odbywa się jedna z najlepszych imprez motocyklowych – IZI Meeting!

Ostrzyca Proboszczowicka, to powulkaniczne wzniesienie górujące nad Pogórzem Kaczawskim (501 m n.p.m.). Do ciekawostek należy fakt, że obecny szczyt znajdował się kiedyś 200 metrów pod ziemią, a sam wulkan był kilkaset metrów wyższy. Z wierzchołka roztacza się piękny widok na okolicę, szczególnie teraz, gdy na drzewach nie ma jeszcze liści. Motocyklami najlepiej dojechać od strony Proboszczowa do tablicy informującej o rezerwacie przyrody, a stamtąd udać się pieszo (około 30-40 minut) na szczyt.

Kolejnym punktem naszej wycieczki był Zamek Lenno – najstarszy murowany zamek na Śląsku (850 lat). Z zamkowej wieży pięknie widać nasze dzisiejsze zdobycze: Zamek Grodziec, Ostrzycę, a także panoramę Karkonoszy. Poniżej znajduje się malownicze miasteczko Wleń z przepływającym przezeń Bobrem. Udaje nam się trafić na przewodnika, który za 7 zł/osobę opowiada historię zamku i okolic.

Stuletnia Zapora Pilchowicka z elektrownią wodną do dziś sprawiają ogromne wrażenie. Koniecznie należy ją odwiedzić i obejrzeć z każdej strony, tym bardziej że na miejscu znajduje się parking. Powstałe w wyniku spiętrzenia wody Jezioro Pilchowickie jest mekką dla wędkarzy. Sami spacerując na zaporze widzieliśmy wielkie ryby pływające przy powierzchni, a głębokość wody w tym miejscu wynosi 46 metrów!

Będąc na Zaporze Pilchowickiej warto pojechać dalej wąską, malowniczą drogą wzdłuż Jeziora Pilchowickiego. Znajdują się tam tunel – można przejść się kilkaset metrów na drugą stronę góry, niezwykle malownicza stacja kolejowa (to tutaj kręcone były zdjęcia do filmu „Skąpani w ogniu” (1963) J. Passendorfera) – świetne miejsce na sesję fotograficzną. Na koniec warto przejść się „odwróconym mostem”.

Na koniec trasy, wiedzeni biegiem rzeki Bóbr, dojechaliśmy do pięknego „schroniska” PTTK o adekwatnej nazwie „Perła Zachodu”. Piękny gościniec, usytuowany na wysokim brzegu Bobru, sam w sobie jest nie lada atrakcją, a do tego serwują tutaj bardzo smaczne obiady.

Danek Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *